Summer Paradise – Chorwacja 2015

Najcenniejszą pamiątką, jaką można przywieźć z wakacji nie są magnesy na lodówkę z ręcznie namalowanymi widokami czy breloczki, które kupujemy za grosze na kolorowych targowiskach. Najlepszą pamiątką z wakacji są wspomnienia, które odgrzewamy w ostatnich promieniach wychylającego się zza chmur, ku jesieni zmierzającego słońca. Ja tegoroczną jesień rozświetlam wspomnieniami z wyjazdu do Chorwacji. Miejsca, w którym zakochałam się wraz z pierwszym wdechem przyjemnie ciężkiego powietrza.

Do Chorwacji wybraliśmy się samochodem. Trasa prowadziła przez Czechy, Austrię i Słowenię.

IMG_3681
Riwiera Chorwacka – widok z drogi wzdłuż wybrzeża.

Sama podróż do miejsca docelowego, jakim było małe miasteczko portowe Pisak, zajęła nam około 20 godzin.  Zanim jednak dotarliśmy do celu zdecydowaliśmy się na odwiedzenie Jezior Plitwickich. Kolejka do wejścia (szczególnie w szczycie sezonu) ciągnęła się w nieskończoność, ale nie odpuściliśmy. Podeszliśmy do tego zmianowo i odstaliśmy swoją godzinę, by móc zobaczyć to piękne miejsce. Nikt z nas nie żałował!

IMG_3678
Park Narodowy Jeziora Plitwickie. Fot. Adam Zych

Bilet wstępu do Parku Narodowego Jeziora Plitwickie to koszt 180 kun chorwackich. Nie jest to mało, ale gdy jesteś już w Parku, stoisz na zboczu wielkiej góry jak na szczycie świata i ze szczytu tego podziwiasz festiwal turkusu i piękne wodospady – stwierdzasz nagle, że te 180kn to tak naprawdę jest nic za to, co możesz tam zobaczyć.

IMG_3514

IMG_3674

Tak na dobrą sprawę to dalej jechaliśmy trochę „w ciemno”. Przed wyjazdem jednogłośnie zadecydowaliśmy, że nie chcemy urlopu spędzić w miejscu typowo turystycznym. Jechaliśmy przecież samochodem, więc mieliśmy wolną rękę z dojazdami i zwiedzaniem Chorwacji. Adam znalazł na bookingu czteroosobowy apartament w miasteczku, o którym nikt z nas wcześniej nie słyszał. I to był strzał w dziesiątkę!

IMG_3698
Widok z balkonu naszego apartamentu. Lazurowy Adriatyk i wyspa Brač w oddali.

IMG_3710

Chorwacja w szczycie sezonu jest przepełniona turystami, ale miejsce, w którym odpoczywaliśmy w porównaniu do miejscowości takich jak Makarska czy Split, zdawało się być magicznie zatrzymane w czasie. Owszem, turystów również nie brakowało, ale zdecydowanie nie byliśmy przytłoczeni tłumami. Wręcz przeciwnie.. miło było spotkać i wymieniać się uśmiechami z ludźmi, których mijaliśmy każdego poranka w drodze do jedynego sklepu w Pisaku.

IMG_3746

IMG_3761

IMG_3880

IMG_3793

IMG_4807

Dni upływały nam leniwie. Większość czasu spędzaliśmy na kameralnej plaży. A dokładniej – w wodzie. Innego wyjścia nie było. Temperatura w Chorwacji na przełomie lipca i sierpnia osiąga nawet 40 stopni! I to od samiutkiego rana do późnej nocy. Niestety moja jasna, wrażliwa cera nie znosiła tego najlepiej. Nawet krem z filtrem 50 okazał się być mało pomocny i jeden dzień spędzić musiałam leżąc plackiem w klimatyzowanej (dzięki Ci Boże za klimatyzację!) sypialni.

Nie obyło się jednak bez wycieczek – wszak nie pojechaliśmy do Chorwacji, by całe dnie leżeć plackiem. Trzykrotnie w ciągu tygodnia opuściliśmy Pisak w celach czysto turystycznych. Dwa razy celem naszej podróży była Makarska oddalona od Pisaku o 25km.

Makarska to niewielkie miasteczko. Trochę przypominające polskie, nadmorskie miejscowości turystyczne takie jak Łeba czy Ustka, ale różniące się klimatem. Dużo turystów, urokliwe, wąskie uliczki, piękna kamienista plaża z widokiem na rosnące na zboczu gór miasto.

IMG_4070

IMG_4062

IMG_4635

IMG_4100

IMG_4087

Kolejną wycieczką, jaką odbyliśmy był wyjazd do Splitu. I tak jak Makarska nie jest miejscem, które mocno zapadło mi w pamięć tak Split zrobił na mnie ogromne wrażenie.

Stare miasto  w Splicie to główna atrakcja i kierunek zwiedzania każdego turysty odwiedzającego to miejsce. Zostało ono zbudowane na pozostałościach pałacu cesarza rzymskiego Dioklecjana. Świadomość tego, że każda uliczka, po której kroki stawia się spacerując po tym miejscu, to niegdyś była komnata bądź korytarz wielkiego pałacu, to niesamowite przeżycie.

Mnie najbardziej zachwyciła różnorodność tego miejsca. Obok pięknie odrestaurowanych ścian ledwo trzymające się kupy mury. Stylowe restauracje w towarzystwie balkonów, na których mieszkanki suszą pościele.

IMG_4669

IMG_4643

IMG_4653

IMG_4657

IMG_4681

A co z tych wakacji w pamięci zostanie mi najdłużej? Chyba niesamowity księżyc, który postanowił nas pożegnać ostatniego dnia spędzonego w Pisaku. Wierzcie mi – piękniejszego widoku moje oczy nigdy wcześniej nie widziały…

IMG_4881

Ale zdjęcia to nie wszystko, co przywieźliśmy ze sobą z tych tygodniowych wakacji. Poniżej znajdziecie link do filmu, który udało nam się nakręcić. Jesteśmy z Adamem maksymalnie zajawieni na GoPro i od czasu wypadu do Paryża zabieramy go ze sobą na każdy wyjazd. Jakie są tego efekty? Zobaczcie tutaj:

Croatia 2015 – Summer Paradise

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *